Osiem powodów, dla których Twój szef mógłby Cię wysłać na szkolenie TRIZ (lub inne)

Uczestnictwo w szkoleniu zależy od mnóstwa czynników: kim jest Twój szef, kim jesteś Ty sam i w jakiej sytuacji jest Twoja organizacja. Znajdziesz tu jednak kilka przykładowych argumentów, które mogą się okazać istotne, by przekonać przełożonego do oddelegowania Cię na taki kurs.


  1. Pojedyncza osoba na szkoleniu otwartym często uprawia „scouting”. Oznacza to, że ma donieść czy ten kurs jest odpowiedni dla tej organizacji. Jeśli ocena będzie pozytywna, to możliwe są warsztaty wewnątrzfirmowe. Może zapaść decyzja o wprowadzeniu TRIZ (to nie tylko szkolenia, ale nie ma tu miejsca na rozwijanie tego tematu). Jeśli pojedyncza osoba wraca z jednego szkolenia do firmy i ma bez większego wsparcia wdrażać, to czego się nauczyła, to w przypadku TRIZ sukcesu raczej nie będzie. Potrzebna jest masa krytyczna osób zapalonych. Dużo wysiłku zajmuje zmiana nawyków zespołu, a to zwykle nie jest mocną stroną inżynierów. Dlatego upewnij się, jakie są oczekiwania względem Twojej osoby, jeśli miałbyś wziąć udział w kursie i jeśli jest to scouting, to zobowiąż się do zrelacjonowania swojego wrażenia po szkoleniu.

  2. Biegłość w technice TRIZ (pojedyncze szkolenie na pewno nie wystarcza, trzeba jeszcze później dużo praktykować) niesamowicie podnosi skuteczność w rozwiązywaniu trudnych problemów technicznych. Argumentem dla szefa może być to, że będzie Ci mógł później zlecać właśnie takie niełatwe tematy. Uczciwie jest jednak zastrzec, że TRIZ wymaga dużo większego wysiłku od, na przykład, burzy mózgów i upewnić się, że przełożony będzie gotowy na większą inwestycję, niż tylko szkolenie podstawowe. Dobrze, by kształciła się kilkuosobowa grupa z jednej firmy, wtedy jest możliwe uzyskanie „masy krytycznej” do wdrożenia TRIZ. Ideałem jest naturalnie, by pierwszym przeszkolonym był sam szef. Jak mu się TRIZ spodoba i budżet pozwoli, to nie będzie problemów z edukowaniem następnych osób w tym temacie. Wracając do zwiększenia efektywności pracy - warto jest to ilustrować aktualnymi kłopotami w Twojej organizacji, których się nie udawało ostatnio wyjaśnić oraz możliwymi zyskami z wprowadzenia nowych rozwiązań. Zwykle przemawiają przykłady typu Samsung, który zarobił ponad 100 mln USD po sukcesie pilotażowego projektu rozwiązanego dzięki TRIZ (można o tym przeczytać w tym artykule Forbes).
  3. Jeśli dyrektora nie udaje się wysłać na szkolenie z TRIZ, aby wyrobił sobie swoje zdanie, spróbuj go jeszcze zmotywować artykułami, nagraniami webinarów czy książkami. Dobrze działają przykłady innych, zaprzyjaźnionych firm, które u siebie wdrożyły TRIZ. Możesz na przykład zachęcić szefa do wyjazdu na coroczne Technovation Forum. Jest to konferencja dla dyrektorów technicznych, rozwoju i produkcji. Zwykle, połowa uczestników to osoby, które mają ciekawe doświadczenia z TRIZ z pierwszej ręki. Bądź cierpliwy, podsuwaj szefowi po jednym artykule co jakiś czas i nie zniechęcaj się. Przysłowiowa kropla drąży skałę i to naprawdę działa.
  4. Są też inne argumenty, lecz trzeba je stosować z dużą umiejętnością i wyczuciem. Na przykład taki, że manager wysyłający swoich pracowników na szkolenia z innowacyjności, sam może być postrzegany jako innowator. Trudno jednak, by zainteresowany kursem podwładny przedstawiał tego typu argument. Można rozważyć, czy nie wspomnieć o tym w dziale HR, ponieważ tam ktoś mógł o TRIZ słyszeć. Niech Twoja chęć szkolenia będzie w organizacji szeroko znana, a pomoc czasami przychodzi z niespodziewanej strony.
  5. Jeśli czytasz te porady to na pewnie już zgłaszałeś potrzebę wyjazdu na takie szkolenie i to nie zadziałało. Piszę to, bo często działa samo wyrażanie chęci do rozwoju. Jeśli TRIZ mógłby pomóc w Twoich obowiązkach to dlaczego miałbyś z tego nie skorzystać? Są przedsiębiorstwa, które byłyby szczęśliwe, gdyby ich pracownicy chcieli się rozwijać. Rozważ więc przeniesienie się do takiej firmy. Gdy będziesz mieć alternatywę, to jest to konkretny argument dla szefa, by jednak oddelegował Cię na takie szkolenie, jakie chcesz. Wiem, że to dość radykalne, ale w niektórych miejscach/branżach tak się robi. Wymaga to jednak odwagi.
  6. Są osoby, które po prostu biorą urlop i same płacą za swoje szkolenie. Jest to istotna alternatywa, szczególnie, kiedy jesteś swoim własnym szefem. Pamiętaj jednak, że wiele firm może pozyskiwać dofinansowanie na szkolenia. Poproś ODITK o aktualne informacje o możliwościach w tym zakresie, także jeśli prowadzisz jednoosobową działalność. Dla dyrektorów większych firm możliwość zdobycia dodatkowych środków potrafi być istotnym argumentem.
  7. Sam uprawiaj działania PR „dookoła”. Czytając materiały o TRIZ zbierasz kolejne argumenty, by merytorycznie przekonać przełożonego. Rozmawiaj też o tym z kolegami. Mogą to być przykłady rozwiązanych TRIZem problemów z pokrewnej firmy. Uwiarygadniasz też Twoją chęć rozwoju, skoro poświęcasz swój prywatny czas na czytanie. Warto śledzić wpisy o TRIZ na LinkedIn i aktywnie je komentować. Może Twój szef, lub jeszcze ktoś inny, zauważy Twoją aktywność? Zwykle inżynierowie nie doceniają siły takich mediów. Poza tym poznasz ciekawych ludzi, którzy też są zainteresowani tym tematem. Zwykle mogą coś podpowiedzieć. Może ktoś zechce przyjechać do Twojej firmy i pokazać jakiś spektakularny przykład rozwiązania, które osiągnięto przy użyciu narzędzi TRIZ. Dzięki śledzeniu najnowszych informacji w sieci możesz dowiedzieć się o wystąpieniu na temat TRIZ na konferencji, w której twój kierownik mógłby wziąć udział. 
  8. Ostatni punkt pochodzi z raportu GGI na temat TRIZ, gdzie na pytanie dlaczego o TRIZ prawie nie słychać, autor odpowiada przykładem z rynku amerykańskiego. Tam firmy, które najwięcej korzystają z TRIZ, wręcz zniechęcają swoich pracowników do dzielenia się tym tematem na zewnątrz, aby jak najdłużej utrzymać przewagę konkurencyjną.


Z życzeniami powodzenia w uzyskaniu przepustki do świata TRIZ.

Michał Hałas


Najbliższe szkolenie otwarte TRIZ pierwsza część przygotowania do certyfikacji MATRIZ Official